Kompot z truskawek
Truskawki są zasobne w witaminy, choć nie tak bogate jak porzeczka czarna. Kompot z nich zajmuje czołowe miejsce wśród kompotów pod względem smaku. Robimy go z odmian późniejszych (Stenga Senga-na), o zwartym, mocno zabarwionym miąższu. Z owoców odmian deserowych, jasnych (Madame Muton, Ananasówka, Majówka) nie otrzymamy ładnego kom-potu, ponieważ łatwo się rozgotowują, kurczą, a często wręcz rozpadają. Owoce przeznaczone na kompot muszą być przede wszystkim jędrne, raczej dojrzewające niż przejrzałe, i świeże. Przy przebieraniu truskawek jednocześnie ostrożnie usuwamy szypułki z działkami kielicha kwiatowego, aby nie uszkodzić przy tym samych owoców. Działki kielicha usuwamy przez uchwycenie w dwa palce w całości i ukręcenie, a nie wyrwanie. Dobrze jest również sortować od razu owoce pod względem wielkości, co nie tylko ma wpływ na wygląd kompotu, ale rów-nież na czas pasteryzacji. Owoców truskawek w żadnym wypadku nie należy myć w naczyniu z wodą, gdyż mogą nie wytrzymać tego zabiegu, lecz przelewać wodą bieżącą (Np. z ko-newki-podlewaczki) na cedzidle (durszlaku), ewentualnie kilkakrotnie zanurzyć z cedzidłem w naczyniu z większą ilością wody. Do zalewy dodajemy 30-40 dag cukru na litr wody. Pasteryzowanie musimy przeprowadzać ostrożnie, starannie. Nie dopuszczać do wrzenia wody w kotle, nie przetrzymywać ponad określony czas - 20-25 minut (zależnie od wielkości owoców). Jeśli mamy termometr, utrzymujemy temperaturę pasteryzacji w granicach 90pO